wtorek, 17 lipca 2018

Podstawy prawidłowej relacji z psem.

Dziś wpis,który mam nadzieję zmieni Wasze podejście do Waszych pupili i będzie swego rodzaju kluczem do poprawienia jakości relacji,która Was łączy.




Zastanawialiście się kiedyś czy Wasz pies jest szczęśliwy? Jeśli tak,to jaka była odpowiedź?

Nie, ponieważ nie dostał tego pysznego jedzenia,na które tak miał ochotę?

Tak,ponieważ go kocham,daję mu wszystko co najlepsze,ale on czasem mnie nie słucha. Więc w zasadzie sam nie wiem...

Zanim zaczniecie czytać dalej odpowiedzcie sobie na to pytanie. Co składa się na to szczęście waszego psa lub na jego brak?

Gotowe? 

To teraz ja postaram się rozwinąć ten temat. Zobaczymy czy uda mi się Was zaskoczyć i wprowadzić trochę świeżości w Twoje postrzeganie psiego świata.

Według mnie najważniejsze jest szeroko pojęte zrozumienie na płaszczyźnie pies-człowiek. 

Codziennie widuję masę właścicieli psów. W różnych miejscach i okolicznościach. Każdy człowiek deklaruje ogromną miłość do swojego psa i to widać. Widać w sposobie jak się uśmiecha, kiedy mówi o swoim pupilu. W sposobie jak go głaszcze. W tym,że akceptuje pogryzione buty. W to nie wątpię. Zdecydowana większość właścicieli kocha swoje psiaki.
Ale czy kocha je mądrze?
Może to co teraz napiszę zaskoczy wielu z Was,ale niestety to właśnie ogromna miłość jest przyczyną wielu kłopotów. Ja wiem,że każdy chce jak najlepiej dla swojego pupila,ale rozpieszczanie psa do granic paradoksalnie działa w drugą stronę. Trzeba kochać psa mądrze. Składa się na to kilka czynników,które wymienię poniżej. Oczywiście podkreślam - są to dla mnie podstawy a nie recepta na każdy problem. Jednak zanim będziemy chcieli naprawić cokolwiek musimy znać te podstawy i co ważniejsze- stosować.

Oto moje podstawy pracy z psem oraz to,czym kieruję się mając z nimi do czynienia na co dzień. Warto zacząć od tych fundamentów by krok po kroku naprawiać swoje błędy. 

Podstawy prawidłowej relacji z psem:

1. Zasady. 
Dla jasności nie mam tutaj na myśli,ograniczania psa w każdy możliwy sposób ani tym bardziej krzywdzenie go.
Sens tego punktu jest prosty - jeśli pies czegoś nie może to tego się trzymaj. Żebranie,popiskiwanie,podgryzanie to tylko kilka przykładów tego,co stosuje Twój psiak aby dostać to,czego najbardziej chce. Jeśli ulegniesz raz, potem drugi, on będzie wiedział,że niepożądane przez Ciebie zachowanie opłaci mu się i w końcu osiągnie cel. Paradoks,prawda? Nagradzamy to,czego nie chcemy i coraz bardziej to wzmacniamy skarżąc się przy tym jaki psiak jest nieposłuszny. Dzięki zasadom psiak zyska szacunek dla Ciebie. Często także wprowadzenie zasad wiąże się z unikaniem niebezpiecznych sytuacji.

2. Ćwiczenia fizyczne i psychiczne.

Masa osób,z którymi rozmawiam popełnia dwa podstawowe błędy dotyczące tego punktu.
Po pierwsze myślą,że same spacery wystarczą. Owszem aktywność fizyczna jest ogromnie ważna i należy zapewnić odpowiednią ilość ruchu (według mnie idealne są 3 spacery dziennie, w tym co najmniej jeden dłuższy,czyli minimum 30 minut). Można także uprawiać sporty - wybór jest ogromny.  Najważniejsze by umieć dostosować aktywność dodanego psa. Na to składa się m.in. jego rasa,wiek czy stan zdrowia.
Jednak obok wysiłku fizycznego potrzebne są także ćwiczenia psychiczne. Psiaki lubią się bawić,lubią dostawać jakąś ciekawą rzecz,którą mogą obwąchać,a już w ogóle świetnie jak ta rzecz ma smakołyki w sobie np. kong czy kulki,które tocząc się wysypują smakołyki. Lubią uczyć się komend oraz inne wyzwania,oczywiście na miarę ich możliwości. Jednak trzeba pamiętać,że do nauki konkretnych rzeczy pies musi się skupić. Jeśli psiak się rozprasza nie ma sensu powtarzać komend kilka razy i denerwować się jeszcze bardziej,bo to tylko pogorszy sytuację i nie przyniesie żadnego efektu.

Druga rzecz to przekonanie,że ogród w zupełności wystarczy,pies się wybiega i nie trzeba spacerów. Trzeba. Każdy pies znudzi się ciągłym przebywaniem na terenie,który doskonale zna,obwąchał każdy zakamarek. To dla niego trochę większa klatka. 
I tu ciekawostka:
Skąd się biorą sfrustrowane psy? Przyczyną m.in jest właśnie brak spacerów oraz mała aktywność psychiczna. 


Śliczny labek, którego miałam okazję wyprowadzać na spacery :)


3. Odpoczynek
Mieliśmy już aktywności,więc musi być też relaks. Pies potrzebuje odpoczynku, potrzebuje wyciszenia oraz spokojnego snu. Jeśli w domu są dzieci - pies powinien mieć zapewnione miejsce gdzie nikt mu nie przeszkodzi i będzie czuł się bezpiecznie. Ciągle głaskanie psa,wprowadzanie w stan pobudzenia,przeszkadzanie,drażnienie działa bardzo niekorzystnie i może odbić się na psiej psychice.
Odpoczynek po spacerze.

Miśka - najwygodniejsza pozycja do spania.

4. Znajomość psiej mowy.
Jest to dla mnie bardzo smutna rzecz kiedy ktoś mówi mi,że próbuje wytłumaczyć psu co może a czego nie (,,nie szczekaj na tego pieska,no nie wolno kochaniutki"), a pies i tak go nie rozumie. Niestety to prawda,że pies za nic nie pojmie naszych długich wywodów w jego stronę. Można go nauczyć znaczenia poszczególnych słów,ale nigdy nie zrozumie nas tak jak drugi człowiek. Wcześniej pisałam o szacunku psa do nas. Z kolei my - z szacunku do naszego psiaka powinniśmy nauczyć się podstaw psiej komunikacji. Nie jest to skomplikowane ani trudne. Każdy właściciel powinien o tym wiedzieć. W wielu przypadkach z problematycznymi psami wystarczyło by właściciel wiedział co pies pokazuje swoim ciałem - postawą i zachowaniem aby uniknąć konfliktów.
5. Traktowanie psa jak psa. Ten punkt łączy się z poprzednim. Pies nie rozumie wszystkiego co do niego mówimy. Pies nigdy nie będzie jak człowiek,więc traktowanie go jak dziecko jest dla niego krzywdzące i frustrujące. W pierwszej kolejności zapewniamy psu potrzeby jako psa a nie człowieka. Tak samo w przypadku gdy psiak sprawia problemy. Analizujemy i rozwiązujemy je w oparciu o potrzeby i możliwości psa. 

6. Nieumiejętne szkolenia i brak socjalizacji.
Mam tutaj na myśli stosowanie wszelkich pomocy treningowych na własną rękę,których działania nie rozumiemy. To prosta droga do krzywdzenia psa a nawet pogorszenia sytuacji i nasilenie problemu.
Brak socjalizacji od szczeniaka,brak kontaktu z innymi psami,zabranie psiaka za wcześnie od matki - to wszystko również przyczynia się do ogromnych problemów w przyszłości. Poza tym brak oswajania psa z przedmiotami czy sytuacjami,których się boi a nawet nasilanie tego lęku poprzez głaskanie i nerwowe powtarzanie ,,nie bój się,nie bój kochaniutki" .

A co jeśli jeśli czegoś nie umiemy? Jeśli mimo prób nadal nam to nie wychodzi? Może po prostu mamy niedostateczną wiedzę na ten temat? Nie jest to żaden powód do wstydu. Wtedy warto poprosić o pomoc osobę doświadczoną,bo przecież tak naprawdę chodzi o dobro psa.

7. Cierpliwość i konsekwencja.
 Jakże wielu osobom tego brak! Sama po sobie wiem jak ciężko wypracować niektóre rzeczy i przy każdym niepowodzeniu najchętniej bym się poddała.  Niestety jeden psiak uczy się szybciej,innemu zajmie to troszkę więcej czasu. Wiele rzeczy nie da się wyeliminować w tydzień. Jeśli na coś się decydujemy i chcemy pomóc psu a także sobie musimy się zebrać w sobie i trzymać wyznaczonego celu. Mówienie nie da się i próbowanie zaledwie kilka razy jest nieodpowiedzialne. Posiadanie psa przynosi wiele radości,ale także obowiązków. Bądźmy tego świadomi. 

8. Na koniec dodam jak ważne w tym wszystkim jest wzajemne zaufanie. Żaden z tych punktów nie będzie bez niego istniał.
Kiedy nie ufamy psu - automatycznie jesteśmy spięci. Pies to wyczuwa i być może dlatego czasem ponosimy porażki. Nie zniechęcajmy się. Poznajmy naszego psa jak najlepiej,poznajmy jego preferencje i możliwości by uniknąć problemów i zaskoczenia w danych sytuacjach. I nie bójmy się nagradzać psiaka za dobre zachowania :)
Wszystko po to,by panował wzajemny szacunek. Bez zastraszania,stosowania przestarzałej teorii dominacji, kar oraz przemocy.
Mam nadzieję,że mój wpis chociaż trochę Wam pomoże. W razie pytań zapraszam do kontaktu - chętnie pomogę. Można także pisać propozycje na kolejne posty.

Zapraszam też na FCB: Łap psie rady

Poznajmy się!

Witaj :) 


Skoro się tutaj znalazłeś/znalazłaś oznacza to,że lubisz psy albo szukasz wsparcia w swoim problemie z psem. Dobrze trafiłeś! Pozwól jednak,że na początek pomogę Ci poznać moją osobę i krótko przedstawić to,czym się zajmuję.

Jestem Karolina i studiuję behawiorystkę zwierząt. Jednak nie ukrywam,że mimo różnorodności tego kierunku wybrałam go głównie przez wzgląd na psy i na moją przyszłą pracę z nimi. W zasadzie nie wiem od czego zaczęła się moja psia pasja.
Jednak wiem,że ogromny wkład miał w to jeden wiejski burek imieniem Brutus. 
Kiedy byłam mała, a Brutus pilnował pobliskiego gospodarstwa, często przybiegał bawić się z dziećmi. To był miks border collie. Bardzo mądry i oddany pies. Każdy krzyczał by go nie dotykać,bo jest brudny i pewnie ma pchły,ale nie wyobrażałam sobie nie pogłaskać tej czarno-białej mordki,która sama pchała pyszczek w moje ręce. Pamiętam,że dorośli straszyli mnie wtedy na pewno gryzie. Oczywiście nigdy do czegoś takiego nie doszło. Kładł się na plecach i czekał na głaskanie po brzuchu.
O tak,Brutus był wyjątkowym psem.

Drugim takim psiakiem był Szarik ( jakże popularne wtedy imię) - pies mojego wujka. Lubił moje czułości,ale nie tak jak Brutus. Był za to zapatrzony w wujka i niezwykle mu oddany. Z podziwem patrzyłam jak wykonuje polecenia bez najmniejszego wahania. Odszedł dożywając sędziwego wieku a wujek ogromnie za nim tęsknił. To właśnie one rozwinęły moją kiełkującą pasję.
Później było już tylko gorzej (oczywiście żartuję :)

Czytałam książki o psach,rasach,wychowaniu,oglądałam programy na ten temat i zbierałam maaasę informacji,które życie oraz doświadczenie mocno zweryfikowało tak,by (mam nadzieję) wszystko szło w dobrą stronę,by metodami pozytywnymi pomagać właścicielom rozumieć psy i rozwiązywać wszelkie konflikty. 
Oprócz studiów pomaga mi w tym wolontariat w schronisku, udzielanie się na psich grupach, wszelkie seminaria i konferencje o psiej ( i nie tylko) tematyce, pomoc w salonie groomerskim, praktyki,które otwarły mnie na rozmowy z ludźmi,którzy mają problemy z psami oraz przede wszstkim moi bliscy i ich wsparcie. A szczególnie jedna osoba,która zawsze we mnie wierzyła :)

Kiedyś na behawiorystów patrzyło się z niedowierzaniem,sądzono,że to tylko moda,która do nas przybyła. Zresztą podobnie było z groomerami. Obecnie coraz więcej psów ma różnego rodzaju lęki, problemy z agresją,samokontrolą oraz masą innych rzeczy. Każdy szuka pomocy jak tylko może. Chciałabym zostać pośrednikiem pomiędzy Wami a Waszymi psami i udoskonalić Waszą relację. 

Co będzie się działo na blogu i mojej stronie na FB?

Przede wszystkim będą pojawiać się moje spostrzeżenia na temat pracy z psami,poprzez ćwiczenia fizyczne i psychiczne,żywienie,ciekawostki,będę wyjaśniać różne zjawiska,pisać o mowie ciała i wiele, wiele innych. Opowiem także o moich studiach,bo bardzo często jestem o to pytana. Zbiorę też inne często pojawiające się pytania w tym jednym miejscu. Należy jednak pamiętać,że są przypadki wymagające indywidualnego rozpatrzenia i przez internet nie da się napisać krok po kroku co należy robić by rozwiązać problem. Mogę pomóc zrozumieć przyczynę i zaproponować rozwiązanie jednak bardzo często wymagana jest konsultacja na miejscu. Bardzo chętnie wtedy pomogę po wcześniejszym kontakcie i nakreśleniu problemu.



Sama mam psiaka imieniem Miśka,która będzie się tutaj często pojawiać by mi pomagać w przekazaniu Wam mojej wiedzy.



Zapatrzona ☺






Tyle informacji ode mnie. Niedługo pojawią się kolejne posty. Jeśli jakiś interesuje Cię szczególnie - napisz do mnie, a ja go poruszę w przyszłości :)