Dziś wpis,który mam nadzieję zmieni Wasze podejście do Waszych pupili i będzie swego rodzaju kluczem do poprawienia jakości relacji,która Was łączy.
Zastanawialiście się kiedyś czy Wasz pies jest szczęśliwy? Jeśli tak,to jaka była odpowiedź?
Nie, ponieważ nie dostał tego pysznego jedzenia,na które tak miał ochotę?
Tak,ponieważ go kocham,daję mu wszystko co najlepsze,ale on czasem mnie nie słucha. Więc w zasadzie sam nie wiem...
Zanim zaczniecie czytać dalej odpowiedzcie sobie na to pytanie. Co składa się na to szczęście waszego psa lub na jego brak?
Gotowe?
To teraz ja postaram się rozwinąć ten temat. Zobaczymy czy uda mi się Was zaskoczyć i wprowadzić trochę świeżości w Twoje postrzeganie psiego świata.
Według mnie najważniejsze jest szeroko pojęte zrozumienie na płaszczyźnie pies-człowiek.
Według mnie najważniejsze jest szeroko pojęte zrozumienie na płaszczyźnie pies-człowiek.
Codziennie widuję masę właścicieli psów. W różnych miejscach i okolicznościach. Każdy człowiek deklaruje ogromną miłość do swojego psa i to widać. Widać w sposobie jak się uśmiecha, kiedy mówi o swoim pupilu. W sposobie jak go głaszcze. W tym,że akceptuje pogryzione buty. W to nie wątpię. Zdecydowana większość właścicieli kocha swoje psiaki.
Ale czy kocha je mądrze?
Może to co teraz napiszę zaskoczy wielu z Was,ale niestety to właśnie ogromna miłość jest przyczyną wielu kłopotów. Ja wiem,że każdy chce jak najlepiej dla swojego pupila,ale rozpieszczanie psa do granic paradoksalnie działa w drugą stronę. Trzeba kochać psa mądrze. Składa się na to kilka czynników,które wymienię poniżej. Oczywiście podkreślam - są to dla mnie podstawy a nie recepta na każdy problem. Jednak zanim będziemy chcieli naprawić cokolwiek musimy znać te podstawy i co ważniejsze- stosować.
Oto moje podstawy pracy z psem oraz to,czym kieruję się mając z nimi do czynienia na co dzień. Warto zacząć od tych fundamentów by krok po kroku naprawiać swoje błędy.
Podstawy prawidłowej relacji z psem:
1. Zasady.
Dla jasności nie mam tutaj na myśli,ograniczania psa w każdy możliwy sposób ani tym bardziej krzywdzenie go.
Sens tego punktu jest prosty - jeśli pies czegoś nie może to tego się trzymaj. Żebranie,popiskiwanie,podgryzanie to tylko kilka przykładów tego,co stosuje Twój psiak aby dostać to,czego najbardziej chce. Jeśli ulegniesz raz, potem drugi, on będzie wiedział,że niepożądane przez Ciebie zachowanie opłaci mu się i w końcu osiągnie cel. Paradoks,prawda? Nagradzamy to,czego nie chcemy i coraz bardziej to wzmacniamy skarżąc się przy tym jaki psiak jest nieposłuszny. Dzięki zasadom psiak zyska szacunek dla Ciebie. Często także wprowadzenie zasad wiąże się z unikaniem niebezpiecznych sytuacji.
2. Ćwiczenia fizyczne i psychiczne.
Masa osób,z którymi rozmawiam popełnia dwa podstawowe błędy dotyczące tego punktu.
Po pierwsze myślą,że same spacery wystarczą. Owszem aktywność fizyczna jest ogromnie ważna i należy zapewnić odpowiednią ilość ruchu (według mnie idealne są 3 spacery dziennie, w tym co najmniej jeden dłuższy,czyli minimum 30 minut). Można także uprawiać sporty - wybór jest ogromny. Najważniejsze by umieć dostosować aktywność dodanego psa. Na to składa się m.in. jego rasa,wiek czy stan zdrowia.
Jednak obok wysiłku fizycznego potrzebne są także ćwiczenia psychiczne. Psiaki lubią się bawić,lubią dostawać jakąś ciekawą rzecz,którą mogą obwąchać,a już w ogóle świetnie jak ta rzecz ma smakołyki w sobie np. kong czy kulki,które tocząc się wysypują smakołyki. Lubią uczyć się komend oraz inne wyzwania,oczywiście na miarę ich możliwości. Jednak trzeba pamiętać,że do nauki konkretnych rzeczy pies musi się skupić. Jeśli psiak się rozprasza nie ma sensu powtarzać komend kilka razy i denerwować się jeszcze bardziej,bo to tylko pogorszy sytuację i nie przyniesie żadnego efektu.
Druga rzecz to przekonanie,że ogród w zupełności wystarczy,pies się wybiega i nie trzeba spacerów. Trzeba. Każdy pies znudzi się ciągłym przebywaniem na terenie,który doskonale zna,obwąchał każdy zakamarek. To dla niego trochę większa klatka.
I tu ciekawostka:
Skąd się biorą sfrustrowane psy? Przyczyną m.in jest właśnie brak spacerów oraz mała aktywność psychiczna.
Śliczny labek, którego miałam okazję wyprowadzać na spacery :)
3. Odpoczynek.
Mieliśmy już aktywności,więc musi być też relaks. Pies potrzebuje odpoczynku, potrzebuje wyciszenia oraz spokojnego snu. Jeśli w domu są dzieci - pies powinien mieć zapewnione miejsce gdzie nikt mu nie przeszkodzi i będzie czuł się bezpiecznie. Ciągle głaskanie psa,wprowadzanie w stan pobudzenia,przeszkadzanie,drażnienie działa bardzo niekorzystnie i może odbić się na psiej psychice.
Odpoczynek po spacerze.
Miśka - najwygodniejsza pozycja do spania.
4. Znajomość psiej mowy.
Jest to dla mnie bardzo smutna rzecz kiedy ktoś mówi mi,że próbuje wytłumaczyć psu co może a czego nie (,,nie szczekaj na tego pieska,no nie wolno kochaniutki"), a pies i tak go nie rozumie. Niestety to prawda,że pies za nic nie pojmie naszych długich wywodów w jego stronę. Można go nauczyć znaczenia poszczególnych słów,ale nigdy nie zrozumie nas tak jak drugi człowiek. Wcześniej pisałam o szacunku psa do nas. Z kolei my - z szacunku do naszego psiaka powinniśmy nauczyć się podstaw psiej komunikacji. Nie jest to skomplikowane ani trudne. Każdy właściciel powinien o tym wiedzieć. W wielu przypadkach z problematycznymi psami wystarczyło by właściciel wiedział co pies pokazuje swoim ciałem - postawą i zachowaniem aby uniknąć konfliktów.
5. Traktowanie psa jak psa. Ten punkt łączy się z poprzednim. Pies nie rozumie wszystkiego co do niego mówimy. Pies nigdy nie będzie jak człowiek,więc traktowanie go jak dziecko jest dla niego krzywdzące i frustrujące. W pierwszej kolejności zapewniamy psu potrzeby jako psa a nie człowieka. Tak samo w przypadku gdy psiak sprawia problemy. Analizujemy i rozwiązujemy je w oparciu o potrzeby i możliwości psa.
6. Nieumiejętne szkolenia i brak socjalizacji.
Mam tutaj na myśli stosowanie wszelkich pomocy treningowych na własną rękę,których działania nie rozumiemy. To prosta droga do krzywdzenia psa a nawet pogorszenia sytuacji i nasilenie problemu.
Brak socjalizacji od szczeniaka,brak kontaktu z innymi psami,zabranie psiaka za wcześnie od matki - to wszystko również przyczynia się do ogromnych problemów w przyszłości. Poza tym brak oswajania psa z przedmiotami czy sytuacjami,których się boi a nawet nasilanie tego lęku poprzez głaskanie i nerwowe powtarzanie ,,nie bój się,nie bój kochaniutki" .
A co jeśli jeśli czegoś nie umiemy? Jeśli mimo prób nadal nam to nie wychodzi? Może po prostu mamy niedostateczną wiedzę na ten temat? Nie jest to żaden powód do wstydu. Wtedy warto poprosić o pomoc osobę doświadczoną,bo przecież tak naprawdę chodzi o dobro psa.
7. Cierpliwość i konsekwencja.
Jakże wielu osobom tego brak! Sama po sobie wiem jak ciężko wypracować niektóre rzeczy i przy każdym niepowodzeniu najchętniej bym się poddała. Niestety jeden psiak uczy się szybciej,innemu zajmie to troszkę więcej czasu. Wiele rzeczy nie da się wyeliminować w tydzień. Jeśli na coś się decydujemy i chcemy pomóc psu a także sobie musimy się zebrać w sobie i trzymać wyznaczonego celu. Mówienie nie da się i próbowanie zaledwie kilka razy jest nieodpowiedzialne. Posiadanie psa przynosi wiele radości,ale także obowiązków. Bądźmy tego świadomi.
8. Na koniec dodam jak ważne w tym wszystkim jest wzajemne zaufanie. Żaden z tych punktów nie będzie bez niego istniał.
Kiedy nie ufamy psu - automatycznie jesteśmy spięci. Pies to wyczuwa i być może dlatego czasem ponosimy porażki. Nie zniechęcajmy się. Poznajmy naszego psa jak najlepiej,poznajmy jego preferencje i możliwości by uniknąć problemów i zaskoczenia w danych sytuacjach. I nie bójmy się nagradzać psiaka za dobre zachowania :)
Wszystko po to,by panował wzajemny szacunek. Bez zastraszania,stosowania przestarzałej teorii dominacji, kar oraz przemocy.
Mam nadzieję,że mój wpis chociaż trochę Wam pomoże. W razie pytań zapraszam do kontaktu - chętnie pomogę. Można także pisać propozycje na kolejne posty.
Zapraszam też na FCB: Łap psie rady





